Zaloguj się żeby ocenić
Call of Duty: World at War85
%
%

Data wydania:
11.11.2008
11.11.2008
Data wydania PL:
14.11.2008
14.11.2008
Tryb gry:
single, multi
single, multi

Wymagania systemowe:
Oficjalna strona gry »
Opis
"„Call of Duty: World at War” rzuca graczy w wir walki nie tylko w Japonii, lecz również na dwóch frontach europejskich. Ta sama, doskonała mechanika rozgrywki, ta sama dbałość o każdą minutę historii, którą gracze odtwarzają na własnych oczach – wstrząsające, wielkie bitwy przesycone klimatem największego konfliktu minionego wieku. I jeszcze bardziej dynamiczny, bardziej zdumiewający system walki oraz niedający się przecenić tryb kooperacji, nawet dla czterech osób żądnych wspólnej wojennej przygody".
Dziękujemy za zgłoszenie!
Recenzje Media PL
89
%
%
Cytaty z recenzji:
"Autorzy byli chyba pod dużym wrażeniem ostatniego filmu z Johnem Rambo w roli głównej, bo rzeźnia jest tu niemiłosierna";
"Jeśli marzycie o strzelaninie w klimatach II wojny światowej, która powala na kolana rozmachem pola bitwy, to World at War jest idealnym kandydatem na małe randez-vous".
"Jeśli marzycie o strzelaninie w klimatach II wojny światowej, która powala na kolana rozmachem pola bitwy, to World at War jest idealnym kandydatem na małe randez-vous".
Cytaty z recenzji:
"Bodaj pierwszy raz w produkcji osadzonej w czasach II wojny światowej miałem wrażenie, że uczestniczę w jakiejś nieludzkiej rzezi";
"World at War pozostał wierny zasadzie towarzyszącej każdemu Call of Duty. Jedna z nich, ta mniej przyjemna, to długość rozgrywki";
"Powala solidnym wykonaniem, zadziwia atmosferą i dynamiczną wartką akcją".
"World at War pozostał wierny zasadzie towarzyszącej każdemu Call of Duty. Jedna z nich, ta mniej przyjemna, to długość rozgrywki";
"Powala solidnym wykonaniem, zadziwia atmosferą i dynamiczną wartką akcją".
Cytaty z recenzji:
"Nie ma sensu kupować „Call of Duty: World at War” by grać samemu. To jest po prostu strata pieniędzy";
"To chodzenie po sznurku do kłębka z zaplanowanymi, zawsze tak samo rozgrywającymi się, zaprogramowanymi po same uszy atrakcjami zaczyna już nużyć";
"Multiplayer wciąga niesamowicie i wystarcza na bardzo, bardzo długo. Przy nim singlowa kampania wygląda jak mały fabularny wstęp – i właśnie tym jest w istocie";
"„Call of Duty: World at War” trzeba podsumować jako udaną i bardzo dobrą część serii".
"To chodzenie po sznurku do kłębka z zaplanowanymi, zawsze tak samo rozgrywającymi się, zaprogramowanymi po same uszy atrakcjami zaczyna już nużyć";
"Multiplayer wciąga niesamowicie i wystarcza na bardzo, bardzo długo. Przy nim singlowa kampania wygląda jak mały fabularny wstęp – i właśnie tym jest w istocie";
"„Call of Duty: World at War” trzeba podsumować jako udaną i bardzo dobrą część serii".
Cytaty z recenzji:
"Studio wyszło z powierzonego zadania obronną ręką i gra ma kilka
naprawdę mocnych punktów.
Z oprawy poprzednika udało się wyciągnąć na tyle dużo, iż momentami gra robi naprawdę monumentalne wrażenie";
"Nowy producent zaskakuje nas bardziej epickim podejściem do
tematu i przedstawieniem "od kuchni" najcięższych frontów konfliktu, wraz z
całą ich brutalnością i okrucieństwem".
naprawdę mocnych punktów.
Z oprawy poprzednika udało się wyciągnąć na tyle dużo, iż momentami gra robi naprawdę monumentalne wrażenie";
"Nowy producent zaskakuje nas bardziej epickim podejściem do
tematu i przedstawieniem "od kuchni" najcięższych frontów konfliktu, wraz z
całą ich brutalnością i okrucieństwem".
Cytaty z recenzji:
"Dzieje się wiele naraz - aż za dużo, szczerze mówiąc";
"Scenarzyści chyba się za bardzo nie wysilili";
"Nie ma w niej tej odrobiny magii zmieniającej bardzo dobry wyrób rzemieślnika w dzieło sztuki. Pograć, rzecz jasna, można i warto".
"Scenarzyści chyba się za bardzo nie wysilili";
"Nie ma w niej tej odrobiny magii zmieniającej bardzo dobry wyrób rzemieślnika w dzieło sztuki. Pograć, rzecz jasna, można i warto".
Cytaty z recenzji:
"Nie czuć totalnego przytłoczenia liniowością gry";
"Ogólnie powrót do przeszłości wyszedł niezły. Minimum sześć godzin totalnej zabawy to norma powyżej oczekiwań".
"Ogólnie powrót do przeszłości wyszedł niezły. Minimum sześć godzin totalnej zabawy to norma powyżej oczekiwań".
Cytaty z recenzji:
"Zaczęło się niemal tak szybko jak się skończyło, pozostawiając uczucie niedosytu, nie do końca spełnionych oczekiwań, ale również świadomości spędzenia kilku godzin wraz z jedną z najbardziej emocjonujących drugowojennych gier, w jakie dane było mi zagrać";
"Trzyma poziom serii, dając nam możliwość ponownego zobaczenia tych wszystkich historycznych bitew".
"Trzyma poziom serii, dając nam możliwość ponownego zobaczenia tych wszystkich historycznych bitew".
Cytaty z recenzji:
"tóż wizualnie można uznać ową pozycję za kopie CoD4, gra wygląda identycznie jak jej poprzedniczka (została oparta na tym samym silniku). Naturalnie są nowe modele zaprojektowane specjalnie z myślą o II Wojnie Światowej jednak widać, że twórcy „piątki” nie wysilili się zbytnio";
"Call of Duty: World at War jest grą naprawdę bardzo dobrą, ale niestety odniosłem wrażenie, że czegoś mu brakuje i jest jakiś taki niepełny".
"Call of Duty: World at War jest grą naprawdę bardzo dobrą, ale niestety odniosłem wrażenie, że czegoś mu brakuje i jest jakiś taki niepełny".
76
%
%
Komputer Świat Gry
Data publikacji: 1.2009
Nr pisma: 01-09 / s. 56

Cytaty z recenzji:
"Zaplanowane akcje wyglądają fenomenalnie, ale zawsze przebiegają tak samo, nie ma wyboru";
"Fizyka i model zniszczeń rozczarowują";
"Mimo technicznych usterek chce się grać!".
"Fizyka i model zniszczeń rozczarowują";
"Mimo technicznych usterek chce się grać!".
Cytaty z recenzji:
"Gra jest przeznaczona tylko dla dorosłych odbiorców i z pewnością tego zakazu rodzice powinni przestrzegać";
"Call of Duty: World at War jest pozycją bardzo nierówną. Z jednej strony gra razi nas swoją liniowością, która jest jeszcze bardziej widoczna niż w Modern Warfare, zniesmacza poziomem inteligencji komputerowych przeciwników, a z drugiej ukazuje prawdziwą brutalność wojny, okraszoną kilkoma epickimi momentami. Summa summarum nowy CoD wnosi do serii zbyt mało nowości, aby móc nazwać go dobrą grą. Niestety".
"Call of Duty: World at War jest pozycją bardzo nierówną. Z jednej strony gra razi nas swoją liniowością, która jest jeszcze bardziej widoczna niż w Modern Warfare, zniesmacza poziomem inteligencji komputerowych przeciwników, a z drugiej ukazuje prawdziwą brutalność wojny, okraszoną kilkoma epickimi momentami. Summa summarum nowy CoD wnosi do serii zbyt mało nowości, aby móc nazwać go dobrą grą. Niestety".
Cytaty z recenzji:
"Tempo akcji jest zabójcze, nawet dla prawdziwego wyjadacza FPSów. Do tego należy doliczyć nieoczekiwane akcje, pułapki czy zasadzki, którymi potrafią uraczyć nas przeciwnicy";
"Pomimo "wpadek" producenta, gra się świetnie, a ciekawie zlokalizowane i dobrze wykonane misje, nie pozwalają zbytnio oddalić się od komputera".
"Pomimo "wpadek" producenta, gra się świetnie, a ciekawie zlokalizowane i dobrze wykonane misje, nie pozwalają zbytnio oddalić się od komputera".
Recenzje Media Świat
Cytaty z recenzji:
„Mechanika gry przemówi do każdego gracza, od tych, którzy mają ochotę na konkretną kampanię w trybie single, poprzez miłośników kooperacji, do fanów walk sieciowych. Solidna strzelanka, która zadowoli i niedzielnych graczy, i weteranów.”
Cytaty z recenzji:
„Osiąga wielkość, ale daleko jej do doskonałości. To wada, jeśli liczysz, że WaW przegonił swojego wielkiego poprzednika. Jeśli masz po prostu ochotę na wciągającą kampanię, niezły tryb kooperacji i wciagający multiplayer, to World at War jest grą dla Ciebie.”
Napisz własną recenzję
Recenzje Użytkownicy
Recenzja
Nocny patrol w dżungli. Strzały. Krzyk. Kumpel z oddziału pada obok. Gorączkowo szukam schronienia w gęstwinie. Nie mogę przyjść mu z pomocą. A może nie chcę? Może sparaliżował mnie cuchnący potem i krwią strach?
Intensywności przeżyć w nowej części Call of Duty odmówić nie sposób. Tym razem jesteśmy rzuceni na fronty drugiej wojny światowej. Dwie kampanie, amerykańska i rosyjska, poprowadzą nas przez wyspy Pacyfiku, Stalingrad i okolice Berlina, z samą stolicą III Rzeszy włącznie. Dwa odmienne tereny działań pozwoliły programistom na różne podejścia do prowadzenia akcji. Jako dzielny żołnierz Wuja Sama przedzieramy się przez dżunglę, odpieramy ataki wrzeszczących Japończyków („banzaiiii!”) w wysokich trawach czy tunelach. Do tego robimy czasem grilla przy pomocy nowej zabawki – miotacza ognia. Jest gorąco a my uzmysłowiamy sobie, jak ciężko w tamtym okresie musiało walczyć się Amerykanom. Misje, w których kierujemy naszym marine, obfitują też w ataki powietrzne – stajemy się strzelcem pokładowym i ratownikiem w jednej osobie.
Kiedy wcielamy się w soldata Armii Czerwonej również towarzyszą nam niemałe emocje. Walki uliczne, uciekanie z płonącego domu, bitwa pancerna czy szarża na Reistag – tu również na nudę nie możemy narzekać. Wróć! Co do narzekania, to jednak jest na co. Bardzo rzuca się w oczy długość a raczej „krótkość” rozgrywki – po sześciu godzinach widzimy już napisy końcowe (na średnim poziomie trudności). Do tego podążamy Jedynie Słuszną Drogą - gra jest strasznie liniowa. Brakuje też porządnej fabuły, która wciągnęłaby bez reszty, na miarę poprzedniej gry serii, czyli osławionego Modern Warfare. Widać ludzie z Treyarch nie mają takiego błysku jak Infinity Ward, twórcy poprzedniej części. Pierwsze wrażenia są pozytywne, ale potem jest już niestety gorzej.
Podobać się może jednak wykonanie gry. Dobrą grafikę zobaczymy już na leciwym sprzęcie (Core2Duo, 2GB RAM, Radeon HD2600) co dobrze świadczy o optymalizacji, Niezłe są tekstury, efekty cząsteczkowe i modele postaci. Świetny jest dźwięk i słychać wyraźnie, że na nim nie oszczędzano (NPC-om głosu użyczają między innymi Gary Oldman, znany chociażby z „Leona Zawodowca” czy „Drakuli”, i Kiefer Sutherland – gwiazda serialu „24 godziny”). Złego słowa nie można powiedzieć również o trybie multi, który jest w zasadzie kalką tego z MW, ale w tym wypadku warto wzorować się na najlepszych. Do wyboru mamy tryby Domination, Team Deathmatch, Headquaters, Search & Destroy czy - nowość - War. Do tego możliwość używania pojazdów i system awansów. A na deser Zombie Mode – punktujemy nieumartych nazistów, zarówno w singlu (misja bonusowa po ukończeniu kampanii), jak i z kumplem, w trybie co-op.
Opadł kurz, czas na werdykt. Dramatyczny wstęp tego tekstu dobrze oddaje ducha tej gry. Za to należy się wielki plus. Oczekiwałem jednak większego polotu, utożsamiania się z moją postacią, porywającej fabuły. Jako nowa część słynnej serii – lekkie rozczarowanie, lecz jeśli ktoś szuka porządnej sieczki (naprawdę PORZĄDNEJ – gra tylko dla pełnoletnich) to będzie zadowolony. Zwłaszcza, że tryb multi zapewni o wiele więcej godzin zabawy.
Intensywności przeżyć w nowej części Call of Duty odmówić nie sposób. Tym razem jesteśmy rzuceni na fronty drugiej wojny światowej. Dwie kampanie, amerykańska i rosyjska, poprowadzą nas przez wyspy Pacyfiku, Stalingrad i okolice Berlina, z samą stolicą III Rzeszy włącznie. Dwa odmienne tereny działań pozwoliły programistom na różne podejścia do prowadzenia akcji. Jako dzielny żołnierz Wuja Sama przedzieramy się przez dżunglę, odpieramy ataki wrzeszczących Japończyków („banzaiiii!”) w wysokich trawach czy tunelach. Do tego robimy czasem grilla przy pomocy nowej zabawki – miotacza ognia. Jest gorąco a my uzmysłowiamy sobie, jak ciężko w tamtym okresie musiało walczyć się Amerykanom. Misje, w których kierujemy naszym marine, obfitują też w ataki powietrzne – stajemy się strzelcem pokładowym i ratownikiem w jednej osobie.
Kiedy wcielamy się w soldata Armii Czerwonej również towarzyszą nam niemałe emocje. Walki uliczne, uciekanie z płonącego domu, bitwa pancerna czy szarża na Reistag – tu również na nudę nie możemy narzekać. Wróć! Co do narzekania, to jednak jest na co. Bardzo rzuca się w oczy długość a raczej „krótkość” rozgrywki – po sześciu godzinach widzimy już napisy końcowe (na średnim poziomie trudności). Do tego podążamy Jedynie Słuszną Drogą - gra jest strasznie liniowa. Brakuje też porządnej fabuły, która wciągnęłaby bez reszty, na miarę poprzedniej gry serii, czyli osławionego Modern Warfare. Widać ludzie z Treyarch nie mają takiego błysku jak Infinity Ward, twórcy poprzedniej części. Pierwsze wrażenia są pozytywne, ale potem jest już niestety gorzej.
Podobać się może jednak wykonanie gry. Dobrą grafikę zobaczymy już na leciwym sprzęcie (Core2Duo, 2GB RAM, Radeon HD2600) co dobrze świadczy o optymalizacji, Niezłe są tekstury, efekty cząsteczkowe i modele postaci. Świetny jest dźwięk i słychać wyraźnie, że na nim nie oszczędzano (NPC-om głosu użyczają między innymi Gary Oldman, znany chociażby z „Leona Zawodowca” czy „Drakuli”, i Kiefer Sutherland – gwiazda serialu „24 godziny”). Złego słowa nie można powiedzieć również o trybie multi, który jest w zasadzie kalką tego z MW, ale w tym wypadku warto wzorować się na najlepszych. Do wyboru mamy tryby Domination, Team Deathmatch, Headquaters, Search & Destroy czy - nowość - War. Do tego możliwość używania pojazdów i system awansów. A na deser Zombie Mode – punktujemy nieumartych nazistów, zarówno w singlu (misja bonusowa po ukończeniu kampanii), jak i z kumplem, w trybie co-op.
Opadł kurz, czas na werdykt. Dramatyczny wstęp tego tekstu dobrze oddaje ducha tej gry. Za to należy się wielki plus. Oczekiwałem jednak większego polotu, utożsamiania się z moją postacią, porywającej fabuły. Jako nowa część słynnej serii – lekkie rozczarowanie, lecz jeśli ktoś szuka porządnej sieczki (naprawdę PORZĄDNEJ – gra tylko dla pełnoletnich) to będzie zadowolony. Zwłaszcza, że tryb multi zapewni o wiele więcej godzin zabawy.
Zwiastuny


Galeria screenów
Galeria dotycząca Call of Duty: World at War już wkrótce się pojawi.« więcejKomentarze
Musisz być zalogowany, aby móc komentować!
Jestem pełen podziwu dla panów z Treyarchu. Dorównali IW pod względem fabularnym i graficznym. Świetna innowacja muzyczna. Jedyne co mogli by poprawić to długość kampanii i optymalizacja.
Call of Duty: World At War przenosi gracza do czasów drugiej wojny światowej. Choć mamy do czynienia z najbardziej wyeksploatowanym tematem na strzelanki, deweloper zdecydował się wykorzystać konflikty, których nie mieliśmy jeszcze szansy oglądać. Gra oferuje dynamiczne boje, przyjemny wątek fabularny, rozbudowany tryb wieloosobowy oraz bardzo dobrą oprawę audio-wizualną. Szkoda tylko, że sama formułka nie uległa żadnej zmianie i nadal mamy do czynienia z całkowitą liniowością, zerową interakcją z otoczeniem oraz różnymi dziwnymi sztuczkami, mającymi za zadanie utrudnienie zabawy. Mnie osobiście zaczyna to wszystko lekko nudzić!
rozwiń »
Świetna fabuła,grafa i w ogóle wszystko jest na najwyższym poziomie
To nie jest dobra gra. Multiplayer może i jest dobry, ale za taką cenę oczekuję też dobrego singla. Przede wszystkim gra jest maksymalnie oskryptowana i nie pozostawia żadnego pola do manewru. Niewidzialne ściany - coś czego nowoczesna gra nie powinna absolutnie w ogóle posiadać! Brzydka grafika - efekty generowane przez shadery i wybuchy są ładne, ale na mapach jest mnóstwo kanciastych obiektów, które do tego obłożono obleśnymi teksturami. I jeszcze idiotyczne SI - na najłatwiejszym poziomie nawet nie warto grać. Dodać do tego jeszcze krótki czas kampani i mamy grę przereklamowaną, która warta jest mniej niż połowę swojej ceny. LEM SSIE Z POŁYKIEM.
rozwiń »
Podobne
Brothers In Arms: Hell's Highway - (pc)Ocena: 86%
F.E.A.R.: Extraction Point - (pc)Ocena: 75%
Call Of Duty 4: Modern Warfare - (pc)Ocena: 91%
Wymagania sprzętowe

OS:
Windows XP SP 2 / Vista
Windows XP SP 2 / Vista

CPU:
Pentium 4 3 GHz
Pentium 4 3 GHz

RAM:
1 GB
1 GB

Karta graficzna:
GeForce 6800 256 MB
GeForce 6800 256 MB

HDD:
8 GB
8 GB

Internet:
brak danych
brak danych

Karta muzyczna:
brak danych
brak danych

Napęd:
DVD
DVD


RSS
Forum








Retweet
Wykop
Śledzik
Blip

















